piątek, 22 lutego 2013

Fuksjowo: Rimmel Lasting Finish Lipstick By Kate Moss #20


Fuksja czyli ładna nazwa wściekłego różu w końcu zagościła wśród moich pomadek. Jestem absolutnie zakochana w tej szmince i w efekcie jaki daje na ustach. Aparat trochę 'zjadł' jej intensywność ale możecie mi wierzyć, że zwraca uwagę. Z daleka :)


 
Pomadka jest bardzo dobrze napigmentowana, wystarczy jedno pociągnięcie by uzyskać pożądany kolor. Łatwo się rozprowadza i nie podkreśla tego co nie trzeba a przy tym ładnie pachnie. Nie mam także zastrzeżeń co do trwałości, szminki Rimmela trzymają się u mnie kilka godzin dlatego właśnie wśród nich szukałam mojej fuksji. Prawdopodobieństwo że się zawiodę było małe :)
Cena: ok 17 PLN


Nosicie odważne kolory na ustach ? Ja nie stronię od nich nawet za dnia :)

Carla

środa, 20 lutego 2013

NOTD: L'Oreal Color Riche Le Vernis 102 Macaron Noisette


Spośród wszystkich ociekających luksusem produktów z lutowego Glossybox najbardziej przypadł mi do gustu lakier L'Oreal Color Riche Le Vernis w odcieniu 102 Macaron Noisette. Nigdy nie miałam lakieru z tej serii wiec od razu wzięłam się za testowanie.
Trafił mi się piękny odcień nude , bardzo w moim guście: beż z domieszką brzoskwini z subtelnym shimmerem.




Słowo od producenta:

Lakier o żelowej formule w 32 olśniewających kolorach.
Pigmenty – delikatnie rozproszone w formule sprawiają, iż intensywność odcienia nabiera unikalnego charakteru.
Polimery – poprawiają przyleganie lakieru do płytki paznokcia, zwiększając jego trwałość.
Krystaliczne żywice akrylowe – nadają czysty, intensywny kolor i blask.
Płynny żel (LIQUID GEL) – składniki połączone w bazę płynnego żelu, który ułatwia równomierne rozprowadzanie lakieru.
Pędzelek chroniony 3. patentami. Precyzyjna aplikacja.Idealna warstwa lakieru na powierzchni paznokcia.Zaokrąglony, płaski, a jednocześnie rozszerzony kształt, gwarantuje kontrolę nad rozprowadzaniem lakieru.

skórki... T_T

skórki... T_T

Słowo ode mnie:

Opakowanie: klasyczna, elegancka buteleczka

Trwałość: po 6 dniach pojawił się pierwszy odprysk (nie użyłam bazy)

Krycie: Po nałożeniu dwóch warstw wciąż lekko przebijają paznokcie, trzeciej już nie nakładałam ale podejrzewam że właśnie tyle potrzeba to całkowitego krycia.

Pędzelek: bardzo wygodny, lakier nałożyłam bez problemu - bez smug i innych atrakcji

Lakier szybko schnie więc możemy bez obaw pomalować paznokcie krótko przed wyjściem. 

Cena: 20PLN/5ml 


Lakier bardzo mi się spodobał, idealny kolor do pracy :) Regularnie zacznę go używać na wiosnę gdy moja skóra złapie trochę słońca, obecnie na moich bladych dłoniach kosmetyk ten daje efekt aż nazbyt 'nude' :))) 

Carla

piątek, 15 lutego 2013

Glossybox Luty 2013: Anniversary Box


W tym miesiącu Glossybox świętuje roczek. Jak zwykle oprawa bez zarzutu: jest okolicznościowa wstążka i papier ( a nawet naklejka). Cóż kryje urodzinowe pudełko?

* L'Oreal Paris, lakier Color Riche Le Vernis w odcieniu 102 Macaron Noisette 20 PLN/5 ml Pełny produkt



  * Model Co, paleta cieni DUO Bronzed Goddess 80 PLN/ 2 x 2,35g Pełny produkt


* Scottish Fine Soaps, szampon i odżywka z serii Arboria 11,90 PLN/40 ml każdy


* Tołpa, nawilżający krem odprężający derma face hydrativ 36,99 PLN/40ml Pełny produkt


* Prezent, papierowe foremki do pieczenia babeczek


Refleksja: Trzy pełnowymiarowe produkty, brawo. Cieszy mnie obecność kolorówki, trafił mi się lakier o ślicznym odcieniu a cienie chętnie wypróbuję (chociaż przyszły do mnie w pękniętym opakowaniu). W miejsce szamponu i odżywki mogliby wrzucić coś innego zaś krem z ciekawością przetestuję. Gadźet w postaci zestawu do babeczek jest uroczy.
Gdyby jeszcze marki były z wyższej półki...


 Carla

czwartek, 14 lutego 2013

Make-up of the V-Day / opadająca powieka


Cześć, 
Jak minął wam dzień? :) Dziś krótka prezentacja mojego walentynkowego makijażu na moich opadających powiekach. Jest to jednocześnie dzienny make-up stąd całość bez ekstrawagancji. 
 
Opadająca powieka...mając taka budowę oka trzeba przyjąć do wiadomości, że w makijażu musimy osiągnąć level hard. Ja w pakiecie od natury dostałam także  wysoko usytuowany łuk brwiowy.


Najpierw użyłam bazy pod cienie ArtDeco. Na cała ruchomą powiekę ( uśmiecham się pod nosem gdy to piszę) nałożyłam matowy, jasno-różowy cień zaś w załamaniu (tu już się śmieję w głos) i na dolnej powiece roztarłam perłową nowość od Inglota: odcień AMC Shine 153. Następnie namalowałam cienką, czarną kreskę kremowym eyelinerem i wytuszowałam rzęsy.
Policzki musnęłam różem w chłodnym odcieniu zaś brwi podkreśliłam za pomocą znanego powszechnie duo z Essence.


 Kosmetyki które użyłam:

* Eveline Cosmetics, kryjący podkład art scenic
* baza pod cienie ArtDeco
* Maybelline, tusz Colossal Volum' Express
* Kryolan, kremowy eyeliner
* Essence, eyebrow set
* Bell, róż w odcieniu 052
* Golden Rose, Silky Touch Matte Eyeshadow w odcieniu 203
* Inglot, cień AMC Shine 153



Carla

czwartek, 7 lutego 2013

Małe "New in"

Ostatnio nie szalałam z kosmetycznymi zakupami, ledwo domykam kuferek z kolorówką a produkty pielęgnacyjne wystarczą mi na miesiąc lub dwa. Mimo to co nie co zgarnęłam z drogeryjnej półki :)


Upływający czas w końcu dopadł moją cerę. Oczywiście nie ma tragedii więc zanim rzucę się na kremy przeciwzmarszczkowe zdecydowałam się na małą kurację anti-age. Wybrałam kapsułki pielęgnujące z wyciągiem orchidei z Alterra. Mają dobry skład więc jeśli nie pomogą to chociaż nie zaszkodzą, przynajmniej mam taką nadzieję :) Do kapsułek dorzuciłam ampułkę Revolution przeciw zmarszczkom mimicznym z Rival de Loop, kosztowała 3,90 PLN. Zdaję sobie sprawę, że te produkty cudów nie zdziałają ale liczę na nawilżenie, wygładzenie cery i na dobre samopoczucie, że coś w tym kierunku zrobiłam :)


Isana nie należy do moich ulubionych firm ale bardzo pod pasował mi ich nabłyszczający szampon z serii profesjonalnej. Jest to już moje drugie opakowanie, włosy są nawilżone ale nie przetłuszczone i łatwo sie rozczesują. Za 500 ml zapłaciłam w promocji 6,90 PLN. Skusiłam się także na suchy szampon do włosów normalnych i szybko przetłuszczających się gdyż skończył już mi się Glossyboxowy Batiste.


Kolorówkowe trio, które widzicie powyżej jest drobnym giftem od mojej sis Pauli. Jest to:

* Yves Rocher, tusz Sexy Pulp Ultra-Volume Mascara w odcieniu 01 Noir
* Astor, cień Couture Eye Shadow 310 Dark Green, jest to zieleń z domieszką szarości
* Essence, lakier Colour & Go w odcieniu 46 Wake Up!, w rzeczywistości jest mniej pomarańczowy niz na zdjęciu

Czy miałyście okazję wypróbować któryś z tych kosmetyków? Podzielcie się wrażeniami :) 

Carla

wtorek, 5 lutego 2013

Ulubieńcy stycznia 2013: krótko i na temat


* Manhattan, Soft Mat Loose Powder w odcieniu 1 Natural
Jest to najlepszy matujący puder jaki do tej pory miałam, matuje na długie godziny i  nie osadza sie nieestetycznie na twarzy. Używam go codziennie od chwili zakupu czyli od pamiętnej promocji - 40% na kolorówkę w Rossmannie. 

* Urban Decay, paletka Naked 2
Wiem, że wiele osób rzyga pod siebie gdy czyta samą nazwę (bo ile można czytać wszędzie o tym samym?) ale co ja na to poradzę, że od zakupu tego cuda oderwać się od niego nie mogę :) Tak dobrych cieni wcześniej nie posiadałam więc pewnie napiszę oddzielną notkę by dać upust swojej fasscynacji.

* Bell, 2 Skin Pocket prasowany róż do policzków w odcieniu 052
Bardzo lubię róże tej firmy, są niedrogie i bardzo trwałe.

* Maybelline, The Colossal Volum' Express Mascara
Tusz poleciła mi moja sis, którą z tego miejsca pozdrawiam :* Drogeryjne tusze się u mnie nie sprawdzają ale ten jest wyjątkiem: pogrubia i wydłuża rzęsy jednocześnie nie sklejając ich i nie osypując się. Rewelacja.

* Bell, Long Lasting Super Cover Mat Make-Up ( w sensie że fluid matująco-kryjący z aloesem) w odcieniu 01 Beige
Fluid robi to wszystko co sugeruje jego przydługawa nazwa: długo się utrzymuje, świetnie kryje i nieźle matuje. Kupiłam go za 5,90 PLN w Biedronce i wciąż jestem w szoku, że okazał się tak dobrym kosmetykiem. Mam odcień najjaśniejszy, który jest naprawdę jasny i nie odcina mi się od szyi. Recenzja wkrótce.

* Kryolan, kremowy eyeliner w odcieniu Ebony (czarny)
Łatwo się rozprowadza i jest bardzo trwały. W stanie nienaruszonym trzyma się cały dzień.

* Catrice, puder rozświetlający z limitowanki spectaculART
Uwielbiam rozświetlacze z limitowanek Catrice i Essence, ten również mnie nie zawiódł. 

Carla

piątek, 1 lutego 2013

Kreska w wersji glam: AVON Glimmersticks Diamonds

Kreska na powiece to nieodłączny element mojego codziennego makijażu. Pięknie podkreśla spojrzenie i optycznie zagęszcza rzęsy. Do jej wykonania używam kredki, eyelinera a ostatnio czarnego cienia ( ten z paletki Naked 2 idealnie się do tego nadaje).Bardzo polubiłam kredki z Avon z serii  Glimmersticks Diamonds, mam trzy odcienie:
* twilight sparkle
* sugar plum
* black ice - to już mój drugi egzemplarz
Firma Avon nie jest moją wylęgarnią ulubieńców ale trzeba uczciwie przyznać, że kilka produktów naprawdę im się udało, wśród nich są właśnie kredki do oczu i to nie tylko z serii o której dziś mowa.



Zalety:
- drobinki, widoczne lecz nie tandetne
- trwałość, kreski trzymają się bez zarzutu cały dzień
- odcienie, mam ochotę zgarnąć je wszystkie
- wygodne opakowanie, temperówka całkowicie zbędna
- niska cena, w promocji kupimy je za ok. 10 PLN

Wady:
- mogą się łamać ( mnie się to nie zdarzyło lecz znam kilka przypadków )




A teraz coś dla moich czytelników:


Dzięki, że jesteście :)

Carla
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...