Będąc w Naturze trafiłam na świeżo uzupełnioną szafę Pierre Rene w dodatku z fajnymi promocjami. Moją uwagę przykuły żelowe eyelinery przecenione z 17,90 PLN na ok 10 PLN. Zostało mało sztuk więc wrzuciłam do koszyka dwa dostępne jeszcze odcienie: 01. Carbon Black i 04. Excentric Brown. Bardzo żałuję, że nie było juz odcienia 03. Mettalic Cobalt.
![]() |
Źródło: strona producenta |
Eyeliner znajduje się w klasycznym czarnym opakowaniu.
Pędzelek mimo moich obaw sprawdził się świetnie
Mój entuzjazm ostudził widok po otwarciu pojemniczków:
Spokojnie, te zużycia to moje dzieło :) Martwią mnie jednak te pęknięcia. Mając w pamięci ostatnią aferę z otwieraniem kosmetyków przez pracownice Natury mam podejrzenia, że ktoś je otworzył. Ręce opadają.
Ku mojemu zaskoczeniu produkt ładnie się nabiera na pędzelek i wierzcie lub nie ale zrobiłam nim idealne kreski.
Moje egzemplarze nie mają bardzo kremowej konsystencji mimo to dobrze się rozprowadzają, nie są wyschnięte.
Kolory jak najbardziej mi odpowiadają, czarny jest naprawdę czarny a brązowy ma złote drobinki.
Kreski na oku w stanie nienaruszonym trzymają się cały dzień.
Moja ocena: 5/6*
*Byłoby 6 ale te pęknięcia mnie frustrują. Czuję że to akcji będzie musiał wkroczyć Duraline.
Pozdrawiam ♥
Carla